Paweł Woicki: Piłka spadła mi na nos

09-07-2008

Nie wytrzymałem presji kibiców i obciążenia psychicznego i piłka spadła mi między palcami na nos. To zdarzyło się pierwszy raz w mojej karierze i nie było fajne - opowiada w środowym wydaniu "Przeglądu Sportowego" Paweł Woicki o swym debiucie w hali katowickiego Spodka.

Przegląd Sportowy:
Na co stać w tej chwili reprezentację Polski siatkarzy?


Paweł Woicki:
- W miniony weekend z Chinami zagraliśmy bardzo dobrze. Mogę to stwierdzić jako rozgrywający, bo łatwo szło mi wystawianie piłek do świetnie dysponowanych kolegów. Oczywiście każdy by chciał, żebyśmy już wygrywali z Brazylią, ale na razie musimy wygrywać w grupie z teoretycznie słabszymi rywalami.

Który z nich jest najsilniejszy, Chiny, Egipt czy Japonia?

- Niedocenianą reprezentację mają gospodarze tegorocznych igrzysk, którzy zrobili ostatnio spore postępy. Dlatego tak cieszy, że pokonaliśmy ich dwa razy po 3:1. W Katowicach zagrali znacznie lepiej niż na własnym boisku, byli świetnie przygotowani taktycznie. Na szczęście i my lepiej się zaprezentowaliśmy. Dlatego można się cieszyć z naszej postawy.

W drugim meczu dał pan bardzo dobrą zmianę, wchodząc za Pawła Zagumnego. To ostatecznie rozstrzyga pana rywalizację z Łukaszem Żygadło o miejsce w dwunastce na igrzyska?

- Sprawa jest jasna: numerem 1 jest Paweł Zagumny, my walczymy o to drugie miejsce dla rozgrywającego. Nie rozmawiamy o tym oczywiście na co dzień, staramy się nie myśleć na ten temat, ale zdajemy sobie sprawę, że jeden z nas nie pojedzie do Pekinu.

W piątek zadebiutował pan w Spodku i pierwszej piłki po wejściu na boisko nie dał pan rady rozegrać...

- Nie wytrzymałem presji kibiców i obciążenia psychicznego i piłka spadła mi między palcami na nos. To zdarzyło się pierwszy raz w mojej karierze i nie było fajne. Ale przecież za takie wydarzenia kibice kochają sport, za to że same się piszą tak niesamowite historie... Ten debiut w Spodku był dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem i cenną nauką, tak samo jak każdy dzień w kadrze, każda piłka, którą rozegram. Jeszcze dwa, trzy lata temu do Spodka jeździłem na Ligę Światową jako kibic, a teraz mogłem tam zagrać. To było niesamowite uczucie.

* Rozmawiał Żelisław Żyżyński - Przegląd Sportowy

źródło: Przegląd Sportowy, www.reprezentacja.net

autor: Anna Puch

wstecz
 

Runda zasadnicza

1. Delecta Bydgoszcz 0
2. Indykpol AZS UWM Olsztyn 0
3. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0
4. Fart Kielce 0
5. PGE Skra Bełchatów 0
6. AZS Politechnika Warszawska 0
7. Tytan AZS Częstochowa 0
8. Asseco Resovia Rzeszów 0
9. KS Jastrzębski Węgiel 0
10. Pamapol Siatkarz Wieluń 0

Galeria zdjęć

Spotkanie z Matejem Cerniciem

Sponsorzy Asseco Resovia Rzeszów

Partner serwisu

realizacja: Ideo powered by: Edito CMS
copyright assecoresovia.pl © 2007 All rights reserved | partner w reklamie: Agencja Reklamowa - DESIGNER