Ljubo Travica dzisiaj w klubie
Ljubo Travica dzisiaj w klubie

Czas bić się o medale!

27-03-2009

Asseco Resovia Rzeszów po raz trzeci wygrała z AZS-em Częstochowa, a tym samym zapewniła sobie awans do najlepszej czwórki. Wicemistrzom Polski pozostaje już tylko walka o miejsca 5-8. Resoviacy dzisiaj po meczu pełnym zwrotów, efektownych zagrań, ale również wielu błędów wygrali w 5 setach, a oznacza to dalszą rywalizację z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Teraz już wszystko może się zdarzyć – czas bić się o medale!


Set I
Mecz lepiej rozpoczął się dla gospodarzy, którzy po dwóch dobrych zagrywkach byli na prowadzeniu. Najpierw Oivanen nie poradził sobie z obiciem bloku, po chwili podobna sytuacja spotkała Gierczyńskiego.  Po dłuższej wymianie i punktowym bloku Bartmana na Finie z Resovii przewaga Częstochowy urosła do 4 punktów.  Ze środka punktował Wiśniewski. W odpowiedzi Hernandez, również ze środka. Na pierwszej przerwie technicznej wyraźne prowadzenie osiągnęli podopieczni Radosława Panasa, 8:4.

Po autowym ataku Gradowskiego resoviacy odrobili jedno „oczko”, jednak po chwili Wika na zagrywce oddał punkt za darmo. Za kolegę zrehabilitował się Gierczyński. W odpowiedzi jednak Bartman po ciasnym skosie zaatakował skutecznie, a później Mlyakov kiwał obok bloku, 13:8. Po zepsutej zagrywce Oivanena częstochowianie zdobyli  16. punkt.  Na drugiej przerwie technicznej goście na swoim koncie mieli tylko 9 „oczek”.

Po wznowieniu gry fiński atakujący Resovii zmniejszył straty dwoma skutecznymi atakami. W zagrywce pomylił się „Gierek”, w bloku dobrze zareagował Mlyakov, przesunięta krótka częstochowian i było już  19:12. Po nieczystym odbiciu Wiki przewaga gospodarzy urosła do ośmiu punktów. Po autowym ataku przyjmującego Resovii, wykorzystaniu piłki przechodzącej przez Nowakowskiego i ataku Oivanena w aut  podopieczni Radosława Panasa jeszcze bardziej „odskoczyli” od rywala. Gradowski „ustrzelił” Woickiego i zapewnił swojemu zespołowi pierwszego set ball’a, 24:14. Po aucie Perłowskiego pierwszy set dobiegł końca, 25:15.


Set II
Na początku drugiej odsłony dwie zepsute zagrywki. Po jednej z każdej ze stron. Po ataku Bartmana i Mlyakova, gospodarze zaczęli budować przewagę.  Resoviacy utrzymywali kontakt na początku seta głównie dzięki atakom Hernandeza ze środka, 4:3. Bułgarski atakujący Częstochowy wrzucony w siatkę musiał kiwać, ale z okazji nie skorzystali gracze Resovii. Pod siatką przeszedł w obronie Ignaczak i sędzia był zmuszony odgwizdać błąd. Na pierwszej przerwie technicznej 8:5.

Z sytuacyjnej piłki punktowym atakiem popisał się Gierczyński, jednak po chwili zagrywał w siatkę Perłowski, 10:7.  Po ataku ze środka Wiśniewskiego i zablokowaniu Wiki, częstochowianie powiększyli przewagę do 4 punktów.  Po tym, jak Bartmanowi nie udało się skutecznie przebić piłki na drugą stronę przewaga stopniała do 2 punktów. Druga przerwa techniczna przy stanie 16:13.

Po wznowieniu na skrzydle na Oivanena czekał blok Stelmacha. Skuteczny. Zza trzeciego metra resoviaków atakiem zaskoczył Mlyakov. Blok Nowakowskiego na Gierczyńskim zapewnił graczom Domexu-Tytana sześciopunktowe prowadzenie.  Z przerwy skorzystał w tym momencie Ljubo Travica. Pierwszy punkt został odrobiony po ataku Bułgara w taśmę. „Gierek” obił potrójny blok i przewaga „stopniała” do 5 „oczek”. Po kolejnej przerwie dla Resovii w siatkę zagrywali częstochowianie, resoviacy zablokowali rywala w ataku i 2 punkty zostały odrobione. Po dłuższej wymianie ciosów, z efektowną obroną Fabiana Drzyzgi w tle, Oivanen posłał piłkę poza plac gry, 23:17. Po ustrzeleniu Ignaczaka pierwszą piłkę setową mieli częstochowianie. Gospodarze partię zakończyli atakiem ze środka, 25:19.


Set III
Kolejną odsłonę lepiej rozpoczęli resoviacy. Po autowym ataku Bartmana i ataku Resovii ze środka było 0:3. Atak po skosie Wiki oraz punktowy blok zapewniły gościom 4-punktowe prowadzenie. Po przerwie na życzenie Radosława Panasa Bartman obijając blok zdobył drugi punkt dla swojej drużyny. Po chwili Wika posłał piłkę w aut i z przewagi pozostały tylko dwa „oczka. Po dwóch kolejnych atakach Bartmana w aut na pierwszą przerwę techniczną siatkarze schodzili przy stanie 3:8.

Ze środka Gradowski przebijał piłkę w… aut, źle w obronie zachowali się częstochowianie i przewaga gości wzrosła w tym momencie do 6 punktów! Po zagrywce Mlyakova przechodzącą piłkę wykorzystał Nowakowski, który po chwili zapracował ponownie blokiem na kolejny punkt, 9:11. Gierczyński po wykonaniu ataku przeszedł pod siatką i z przewagi nic nie pozostało. Przy stanie 12:14 po raz pierwszy dzisiaj kiwał Stelmach. Po ataku Wiki druga przerwa techniczna, 14:16.

Po zagrywce przyjmującego Resovii piłka zatańczyła na siatce i spadła po stronie częstochowian. Mlyakov ze skrzydła zdobył punkt, chwilę później z przechodzącej piłki punktował środkowy częstochowian, zagrywki nie przyjęli resoviacy i z przewagi niewiele zostało, 17:19. Ze środka przedarł się Hernandez. Raz jeszcze zadziałał blok Nowakowskiego i utrzymywała się dwupunktowa różnica. Po długiej wymianie, efektownych i efektywnych obronach częstochowianie posłali piłkę poza plac gry. Gierczyński atakiem ze środka zapewnił Resovii pierwszą piłkę setową. Piłkę w aut posłał Janeczek i goście wygrali seta 21:25.


Set IV
Czwartą partię rzeszowiacy rozpoczęli od punktowej zagrywki. Stelmach broniąc piłkę zahaczył o antenkę, 0:2. Wika obił blok, w odpowiedzi Bartman z drugiej linii, 2:3. Po ataku Oivanena w plac gry, Bartmana w aut i zepsutej zagrywce tego drugiego pierwsza przerwa techniczna, 5:8.

Serię zdobytych punktów przez Resovię przerwał Mlyakov skutecznym atakiem, 8:11. Po błędzie komunikacji po stronie gości, gospodarze odrobili kolejny punkt. Za nisko Stelmach rozegrał do Nowakowskiego, ale środkowy poradził sobie z przebiciem piłki, co zaskoczyło rywali. Nikt nie podbił. Najpierw w trudnej sytuacji po prostej atakował Wika, a o chwili w aut zagrywał Woicki. Piłka po rękach Stelmacha wyszła poza plac gry i wzrastała przewaga gości. Ze środka Perłowski zdobył 16. punkt, a zatem przerwa techniczna.

Walkę na siatce wygrał Stelmach, który przepchnął piłkę po rękach Gawryszewskiego. Sędzia uznał jednak, że rozgrywający Częstochowy popełnił błąd, dotykając siatki. Ze środka zaatakował Nowakowski. Utrzymywało się wysokie prowadzenie gości. W odpowiedzi Gawryszewski – również ze środka – zdobył 23. punkt. Po  braku komunikacji między graczami gospodarzy, Resovia miała pierwszą piłkę setową. Na początek zagrywkę zepsuł Wika, później Oivanen pomylił się w ataku. Seta skończył Gierczyński, 20:25.


Set V
W pierwszej akcji Hernandez nieskutecznie kiwał. Piłkę podbili częstochowianie, którzy następnie przy pomocy rąk Kubańczyka posłali piłkę w aut. Gierczyński trafił nieczysto w piłkę. Stelmach do Mlyakova, który atomowym atakiem wyprowadził swój zespół na trzypunktowe prowadzenie. Po przerwie dla Travicy na skrzydle blok ustawili częstochowianie. Piłka po ataku Oivanena wylądowała w aucie, dotykając wcześniej rąk blokujących.  Po chwili na Fina poczekała „ściana” Gradowski-Nowakowski-Stelmach i piłka wróciła pod nogi atakującego. Perłowski w następnej akcji zatrzymał na środku Nowakowskiego. Kontrę wykorzystał Wika i doprowadził do remisu, 7:7. Przy prowadzeniu Asseco Resovi 7:8 zmiana stron (w aut atakował Bartman).

Po autowej zagrywce Wierzbowskiego Resovia po raz kolejny wyszła ma prowadzenie, 9:10. Za kolegę zrehabilitował się atakiem Mlyakov, doprowadzając do kolejnego remisu. Po raz kolejny punktował atakiem Oivanen, tym razem po skosie. Częstochowianie ustawili blok na środku. Hernandez mocno i piłka po bloku wędruje daleko poza plac gry. Po aucie Gradowskiego pierwsza piłka meczowa dla Resovii. Nadzieje gospodarzy podtrzymał Mlyakov obijając blok rywala.  Hernandez zaatakował przez środek, piłka otarła się o ręce częstochowian i wyszła w aut. Koniec! Resovia wygrywa i jest po wielu latach w pirwszej czwórce!
 


Domex Tytan AZS Częstochowa - Asseco Resovia Rzeszów 2:3
(25:15, 25:19, 21:25, 20:25, 12:15)


Składy zespołów:
Domex Tytan AZS Częstochowa: Bartman, Stelmach, Nowakowski, Mlyakow, Gradowski, Wiśniewski oraz Zatorski (libero), Drzyzga, Janeczek, Wierzbowski

Asseco Resovia Rzeszów: Oivanen, Wika, Gierczyński, Hernandez, Perłowski, Woicki, Ignaczak (libero), Łuka, Ilić, Kaczmarek, Gawryszewski


Stan rywalizacji 3:0 dla Resovii


MVP spotkania: Marcin Wika.

 

rel. Mateusz Chmiel

wstecz
 

Runda zasadnicza

1. Delecta Bydgoszcz 0
2. Indykpol AZS UWM Olsztyn 0
3. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0
4. Fart Kielce 0
5. PGE Skra Bełchatów 0
6. AZS Politechnika Warszawska 0
7. Tytan AZS Częstochowa 0
8. Asseco Resovia Rzeszów 0
9. KS Jastrzębski Węgiel 0
10. Pamapol Siatkarz Wieluń 0

Galeria zdjęć

Spotkanie z Matejem Cerniciem

Sponsorzy Asseco Resovia Rzeszów

Partner serwisu

realizacja: Ideo powered by: Edito CMS
copyright assecoresovia.pl © 2007 All rights reserved | partner w reklamie: Agencja Reklamowa - DESIGNER