W rewanżowym spotkaniu Playoffs 6 Asseco Resovia Rzeszów przegrała z TRENTINO Volley 1-3 (18-25, 28-26, 21-25, 18-25) i tym samym zakończyła swój udział w tegorocznej Lidze Mistrzów. Już po pierwszym wygranym secie TRENTINO zapewniło sobie awans do turnieju Final Four CICL, który odbędzie się 10 i 11 kwietnia w Atlas Arenie w Łodzi. W półfinale Włosi zmierzą się ze zwycięzcą meczu Olympiacos Pireus – Dynamo Moskwa (rewanżowe spotkanie w Grecji obędzie się w środę 10 marca).
W obu spotkaniach z Asseco Resovią Włosi pokazali swoją dominację, zwłaszcza w ataku i w zagrywce. Przypomnijmy, że Trentino Volley ma w tym roku szansę na wywalczenie siatkarskiego wielkiego szlema. Włosi mają już na swoim koncie puchar Włoch i zwycięstwo w klubowych mistrzostwach świata, a mogą jeszcze wywalczyć puchar Europy (drugi raz z rzędu) i mistrzostwo Włoch (drugie w historii klubu).
W rewanżowym meczu z Trentino Volley najwięcej punktów dla Asseco Resovii zdobył Aleh Akhrem (20). Po 13 oczek dorzucili Krzysztof Gierczyński i Wojciech Grzyb. W zespole Trentino znów nieprzeciętne umiejętności pokazali Osmany Juantorena (17 punktów, w tym 5 asów) i Matej Kazijski (13 punktów, 61 % skuteczności w ataku i 2 asy). Dużo punktów zdobyli również środkowi – Riad (13) i Andrea Sala (14).
Poniżej prezentujemy Państwu wypowiedzi trenerów i kapitanów obu drużyn z pomeczowej konferencji prasowej.
Matej Kazijski (kapitan Trentino Volley): - Myślę, że to było dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Byliśmy bardzo skoncentrowani na tym, żeby wygrać pierwszego seta i przypieczętować swój awans do Final Four. Na początku pierwszej partii walka była zacięta, ale w końcówce pokazaliśmy dobrą siatkówkę i cieszymy się z tego. W drugim secie przegraliśmy po dramatycznej końcówce, w której nie kończyliśmy swoich akcji w ataku. W trzeciej partii zmieniliśmy nieco nasze nastawienie, byliśmy znów bardziej skoncentrowani i w końcówce tego seta zaczęliśmy znów zagrać na swoim normalnym poziomie. Cieszymy się z tego zwycięstwa i z awansu, ale mam nadzieję, że w Łodzi możemy zagrać jeszcze lepiej.
Krzysztof Gierczyński (kapitan Asseco Resovii): - Gratuluję TRENTINO zwycięstwa w obu meczach i pewnego awansu do Final Four. Włosi byli faworytami nie tylko tego pojedynku z nami, ale w ogóle tej edycji Ligi Mistrzów. Myślę jednak, że godnie pożegnaliśmy się z europejskimi pucharami. I tak zaszliśmy daleko w tych rozgrywkach. Dzisiaj zawodnicy Trentino byli bardzo zmotywowani od początku meczu i w tym pierwszym secie zagrali jeszcze lepiej niż we Włoszech. Zagrali koncertowo, praktycznie nie mylili się i pokazali cały swój potencjał. Mimo wszystko podjęliśmy z nimi walkę.
Radostin Stojczew (trener Trentino Volley): - Przyjechaliśmy tutaj w celu wygrania przynajmniej jednego seta, który dawał nam kwalifikację do Final Four. Jestem zadowolony z tego, że moi zawodnicy pokazali dużą koncentrację od samego początku. Po raz kolejny mogę w samych superlatywach wypowiedzieć się o polskich kibicach, którzy są słynni z głośnego i kulturalnego dopingu. Spodziewamy się, że dzięki nim turniej Final Four w Łodzi będzie wielkim i niezapomnianym wydarzeniem.
Ljubo Travica (trener Asseco Resovii): - Wiadomo, z jakim przeciwnikiem graliśmy. Myślę, że zrobiliśmy maksymalnie to, co mogliśmy – mam tu na myśli ogólnie nasz występ w tegorocznej Lidze Mistrzów. Trento, to faworyt do zdobycia po raz drugi z rzędu pucharu Europy. To drużyna bardzo mocna, która ma zawodników o wielkich umiejętnościach indywidualnych. My próbowaliśmy grać z nimi maksymalnie to, co mogliśmy, ale Trentino zagrało w Rzeszowie jeszcze lepiej niż w pierwszym meczu we Włoszech. Myślę jednak, że doświadczenia, jakie zebraliśmy w tym roku w Lidze Mistrzów będą bardzo przydatne na dalszą część sezonu. Jeśli chodzi o Mikko Oivanena, który nie grał od trzeciego seta, to oszczędzaliśmy jego niedawno kontuzjowaną kostkę. Wiadomo, że teraz czekają nas bardzo ważne mecze w PluLidze i musimy się do nich przygotować jak najlepiej.
(CAROL)